Zrobiony po to, żeby dało się go sprawdzić.
Najczęściej kosztorys nie jest tak naprawdę dla ciebie. Jest dla banku, ubezpieczyciela, VvE albo sądu — dla kogoś, kto musi sprawdzić kwotę, zanim coś z nią zrobi.
To wymaga innego dokumentu niż mail od wykonawcy. Ten tłumaczy własne pojęcia, pokazuje, skąd wzięła się każda ilość, i mówi, czego w nim nie ma. Na tyle szczegółowy, żeby bank mógł go sprawdzić, i na tyle czytelny, żebyś nie potrzebował wykonawcy obok siebie.
Zanim kupisz
Zobaczyłeś dom i pytanie brzmi, czy robota jest tego warta. Orientacyjna cena przed złożeniem oferty pokazuje, ile naprawdę wydasz — cena plus remont — i czy to się nadal spina.
Dla banku
Bouwdepot jest uwalniany na dokumenty, nie na plany. Bank chce specyfikacji: co to za robota i ile kosztuje każda część. Jedna suma w jednej linijce rzadko rusza sprawę. Rozpisany kosztorys zwykle tak.
Dla ubezpieczyciela
Ubezpieczyciele nie odrzucają kwot dlatego, że są za wysokie. Odrzucają kwoty, których nie potrafią prześledzić. Chcą zobaczyć, jak kwota powstała — robota, ilości, stawki, robocizna oddzielona od materiału, i czarno na białym, co jest w cenie, a czego nie ma.
To inny dokument niż oferta wykonawcy i to jest dokument, który robię. Nie obiecam ci, że ubezpieczyciel go przyjmie. Mogę dać ci coś, z czym muszą polemizować, zamiast odłożyć na bok.
Kiedy idzie źle
Wykonawca zniknął albo robota jest zła i musisz wiedzieć, ile kosztuje naprawa. Jeśli trafi to do prawnika albo do sądu, kwotę zwykle ustala ta strona, która przynosi porządnie policzoną liczbę — milczenie nie pomaga drugiej stronie.
Czy ta oferta jest uczciwa?
Czasem chcesz tylko wiedzieć, czy cena, którą masz przed sobą, jest normalna. Policzę tę samą robotę niezależnie i pokażę, gdzie leży różnica.
Różnica zwykle nie leży w stawkach. Leży w tym, czego oferta nie wymienia. Prosisz o parkiet i dostajesz cenę za parkiet — nic o podłodze pod nim, którą trzeba najpierw doprowadzić do porządku. Ta robota nie znika. Przychodzi później, kiedy nie możesz już zmienić wykonawcy.
Tania oferta i kompletna oferta to nie to samo, a różnica wychodzi dopiero wtedy, gdy nic już nie zrobisz. Jeśli oferta, którą masz, jest uczciwa, też ci to powiem.
co wysłać, ile trwa, ile kosztuje →
← powrót na stronę główną